O czym

0
190

Teatr im. Heleny Modrzejewskiej pod kierownictwem Dyrektora Jacka Głomba daje siedzibę Uniwersytetowi Latającemu. Autonomicznie rządzi w nim Jego Magnificencja Rektor. Fundacją Naprawiacze Świata też. Ta sama osoba, ale według prawa o stowarzyszeniach – już Prezes Jacek Głomb. W teatrze znalazł przytulisko także Komitet Obrony Demokracji  – ale tutaj Prezes przedzierzgnął się w członka struktur dolnośląskiego KOD. Cztery emanacje!


W Kawiarence Obywatelskiej, którą również przytulił teatr – rządzi już jednak ktoś inny.  Jej KaOwiec jest w teatrze członkiem Drużyny Modrzejewskiej nazwanym (-ną?) Pełnomocniczką Dyrektora ds. społecznych.
KaOwiec Pełnomocniczka nazwał/a tę imprezę Kawiarenką Obywatelską chyba trochę dla niepoznaki. Jej bywalec – owszem – pija kawę, ale także piwo (Piwiarnia Obywatelska?), a czasem wcina ciasto (Cukiernia Obywatelska?).  Głównie jednak przysłuchuje się rozmowom (było już rozmawiane o zlikwidowanym przemyśle, było o migrantach, było o kobietach, było o kulturze, będzie o kolejach).
Kształtujący działalność Kawiarenki KaOwiec niepodzielnie rządzi jej contentem. Tematy wszelako są jakby jakieś narzucone – Obywatel Kawiarniany nie ma na nie wpływu, na dobór gości-prelegentów także. Choć są w tym kraju przecież takie Kawiarnie Obywatelskie, które nawet rozdają certyfikaty za aktywny udział (Kielce) albo wzywają do zgłaszania tematów spotkań (Suwałki). Te inne Kawiarnie, też Obywatelskie, odmiennie niż legnicką – często inicjują miejscy radni. Powstają z aktywności samorządów, potrzeby obywateli.
Tu, coś czuję, nazwa, idea wymiany myśli, poglądów, została jakoś przechwycona przez zasiedlających teatr wytwórców rzeczywistości obocznej: naprawiaczy świata, obrońców demokracji, postulatorów progresu. Przez sąsiedztwo w Kawiarence wyindukowały się  prądy i prądziki bliskie w częstotliwościach, fazach i napięciach do innych gnieżdżących się w teatrze postępowych geszeftów.
A gdyby tak po obywatelsku w Legnicy – wzorem Suwałk  – zgłosić tematy Kawiarenki Obywatelskiej gromadzącej obywateli w foyer teatru? Zażyczyć sobie?  Zażądać.
Czy to po obywatelsku, czy to mieściłoby się w pojęciu obywatelskości  KaOwca z Modrzejewskiej?

Gdyby tak obywatelom nie wyznaczano roli przysłuchujących i przyglądających się, a pozwolono (czy obywatelskość przewiduje oczekiwanie na pozwolenie?) Obywatelowi ustalić i temat, i gości, i przebieg rozmowy? Czy to mogłoby się udać? Czy KaOwiec poszedłby na to? 
Ciekawe.
Legniczanie są zawiadamiani o spotkaniach. Nie zachęcani do zgłaszania tematów. Najbliższym ma być spotkanie poświęcone kolejom, ale to trzeba przeczekać. Potem (kiedy?) będzie zapowiadane przez Dawida Stefanika 09.11.2019r. w portalu tulegnica.pl spotkanie anonsowane tak: Czy seks seniorów jest tematem tabu?
Cierpliwości!

O czym jeszcze będzie? Przewiduję, że – oczywiście! – o ekologii (smog, rzeź dzików w okolicy) i pannie Hałderju, o młodzieży i jej (dalszej) aktywizacji, o tożsamości – jej poszanowaniu, modernizowaniu i (nieustannym) doskonaleniu, o obywatelu i obywatelskości w ogóle, o prawie i prawie do prawa oraz bezprawia. O faszyzmie – koniecznie! Bo to tego teraz pełno po wsiach i do miast się ostatnio przybliża.
Nie będzie zaś o ścieżkach rowerowych, ścieżkach w parku ani obwodnicach, o wszechobecnym brudzie ani deprawowaniu i uzależnianiu od pornografii, ani o niewydawaniu pieniędzy na zabytki miasta i wydawaniu pieniędzy na pozostałości po ruskich.

Tak coś czuję.

Adam Kowalczyk

Zostaw komentarz

Proszę wpisz swój komentarz
Proszę wpisz swoje imię