Na 13 grudnia

0
356

Pamiętam dobrze 13 grudnia 1981 roku. To była maturalna klasa. Podczas ostatniej nocy wycieczki w środku imprezy ucichło radio. Zostały tylko rozmowy i… wiadomo co. A o poranku jakieś dziamgotanie spawacza. Potem patrole, powrót do domu. Mróz. Wizyty komisarzy w szkole i jakiś apel potępiający kolegę za zrywanie obwieszczeń.

A potem jeszcze napierki na Dominikańskim i tajniacy na wydziale. I długo nic. Cisza, aż gdy Klub Gazety Polskiej zorganizował na Placu Słowiańskim, tyłem do sołdatów, ponadgodzinny wiec w rocznicę. I kolejne wypominki z czytaniem nazwisk ofiar. Rok po roku.

Legnica, zdaje się, nigdy nie usiłowała oficjalnie upamiętnić ofiar wcześniej. Szef S jeździł zwykle do Lubina. Ratusz jakoś nie miał sentymentów. Weterani poszli w rozsypkę i trzeba było długo ich szukać, aby zechcieli wziąć udział.

Pamiętam też, że jednak równolegle do Klubowych wydarzeń na Pl. Słowiańskim działy się jakieś inne imprezy oboczne.
W 2011 roku zaproponowano w teatrze premierę spektaklu pt. Zrozumieć H. poświęconego Henryce Krzywonos wydobytej z gdańskich apokryfów. Tramwajarkę, którą trzecia RP usiłowała wstawić w opustoszałe po Smoleńsku miejsce Anny Walentynowicz.

Zaś w 2016 roku legnicki KOD zaprosił Klaudię Jachirę. 13. grudnia usiłowała dokuczać Jarosławowi Kaczyńskiemu pod figurami sołdata i kabewiaka na Placu Słowiańskim. To prosty sposób na pozyskanie jako takiej popularności, ale wystarczający – została posłanką.

Te epizody jakże inne w nastroju, jaki towarzyszy rozmowie Dyrektorów Jacka Głomba i Roberta Talarczyka – reżysera spektaklu Wujek.81. Czarna ballada zrealizowanego w Teatrze Śląskim w Katowicach, w którym dyrektoruje. Wspominają panowie tamten okropny czas i silnie brzmi żal, że wydarzenia z Wujka nie robią wrażenia, nie rezonują. Przynajmniej nie tak, jak by na to zasługiwały. Przywołany w rozmowie film Kazimierza Kutza, jak mówią Dyrektorzy – trafił w zły czas robienia pieniędzy (1994r.).
Myślę sobie, że do zbyt lekkiego stosunku do stanu wojennego i wszystkich jego następstw przyczyniały się niejednokrotnie przekorne i perfidnie sytuowane w czasie różne osobliwe wydarzenia i imprezy.
I też nie o wspominaną w tej rozmowie Warszawę chodzi – żeby zapłakała nad ofiarami
z Wujka. W końcu w Lubinie też polała się krew. Trzech zabitych i kilkudziesięciu rannych w efekcie ostrego strzelania funkcjonariuszy aparatu bezpieczeństwa władzy ludowej. Czy to nie był wystarczająco wystarczający powód do robienia teatru opowieści – retorycznie mógłbym zapytać, nie oczekując odpowiedzi.
Jeśli więc dzisiaj, w rocznicę, w portalu THM udostępnia się filmową wersję spektaklu z Katowic, to pozwolę sobie być mądrym po szkodzie i tylko trochę złośliwie wypominam Klaudię Jachirę i Henrykę Krzywonos. I zapytam, już nie retorycznie – czy aby nie zmarnowano w Legnicy okazji do tworzenia poważnego podejścia do stanu wojennego zamiast dziergania szyderstw, droczenia się z pisiorami, i urągliwego grania na nosie? Właściwie komu?
A spektakl na VOD? Co za smaki!
I tyle tej przepysznej gwary!
I to rodzinne dzielenie Persilu i mąki w tytki po odebraniu paczki z efu.
I zawziętość pań w fryzjerskim salonie, i bunt muzyków po pracy na grubie… .
Ale, lepiej samemu obejrzeć.

Za @ktem podaję adresy:
https://www.youtube.com/watch?v=DCkmWrONvO4&fbclid=IwAR20aexe-i73E3R4wC9zjAjYsJhvXApOlS8wk8dXONAvlZLfDr5NO_fT2fM

https://vod.tvp.pl/website/wujek-81-czarna-ballada,35198573?gclid=CjwKCAiAlNf-BRB_EiwA2osbxRtpQAaKZWBYElInJBPnYK

Adam Kowalczyk

Udostępnij
Poprzedni artykuł E-mocje!
Następny artykułKrzysiek…

Zostaw komentarz

Proszę wpisz swój komentarz
Proszę wpisz swoje imię