Dzięki wojsku wyjdą na ludzi

0
752

Dzisiaj mamy poprawność polityczną, która, w ramach fałszywie pojmowanej kultury, zabrania nazywać rzeczy po imieniu. Mając otwarty umysł i będąc uważnym obserwatorem, można zauważyć, jak społeczeństwo podzieliło się na trzy grupy: ,,Dobrych, Miłych i Złych”. Najgorsi i najliczniejsi są ci „mili”.

Miły potrafi współczuć, da lajka na portalu społecznościowym i na tym koniec. Bo gdy przyjdzie do realnej pomocy, to zawsze znajdzie wymówkę, odwróci się na pięcie i uda, że nie ma problemu. To ludzie dobrzy i źli są ludźmi czynu i to oni potrafią walczyć. Wojsku potrzeba szczególnie tych dobrych i walecznych.

1 stycznia 2010 roku zawieszono zasadniczą służbę wojskową. I tak mili ludzie stracili okazję, by nauczyć się być ludźmi czynu, by przejść męski rytuał przejścia. 26 października b.r. Minister Obrony Narodowej Matusz Błaszczak i Wicepremier Jarosław Kaczyński przestawili założenia ustawy o obronie ojczyzny, w skrócie – wróciła Zasadnicza Służba Wojskowa na zasadzie dobrowolności z wieloma korzyściami dla młodego człowieka. Osobiście, uważam, że to dobre rozwiązanie, bo ochotnik to najlepszy żołnierz, co widać chociażby po zaangażowaniu żołnierzy Wojsk Obrony Terytorialnej na rzecz lokalnej społeczności.

Zasadnicza…

… Służba Wojskowa w minionych latach, zrobiła z wielu chłopców mężczyzn. Tak się składa, że w tamtych czasach wielu młodych ludzi, dzięki powołaniu do służby wojskowej, zdobyło konkretny zawód, nauczyło się być zaradnym człowiekiem. Wielu po raz pierwszy doświadczyło rzeczy, o jakich w cywilu im się nawet nie śniło, codzienny prysznic, utrzymanie higieny osobistej, ścielenie łóżka, dbanie o mundur, czyste buty. To wojsko nauczyło niektórych dyscypliny, innych czytać i pisać, bo tacy też się zdarzali. Wojsko to była prawdziwa szkoła życia, bo musiałeś się odnaleźć w innym środowisku, bez rodziców, którzy każdy twój problem rozwiązywali za ciebie. Byłeś zdany tylko na siebie, musiałeś zadbać o siebie i o to, co wokół, musiałeś umieć się podporządkować i funkcjonować w grupie. W cywilu tego nie doświadczysz, bo zawsze możesz się zwolnić z pracy, która ci nie odpowiada, możesz również szukać wsparcia u rodziny lub nic nie robić , tylko czekać, jak ci wszystko dadzą. Myślę, że ta szansa na zmianę siebie powinna powrócić. Młodzi ludzie często szukają wzorców, stabilności zasad. W wielu szkołach nadal działają organizacje paramilitarne, takie jak ZHP czy ZUCHY, które kształtują pozytywne postawy wśród najmłodszych, uczą miłości do kraju, uwrażliwiają na dobro, uczą empatii.

Zasada…

…jest prosta. ,,Czym skorupka za młodu nasiąknie, tym na starość trąci”. Młodzież, zamiast siedzieć przy smartfonach i komputerach czy telewizji, powinna mieć możliwość uczyć się dyscypliny oraz tego, jak być dobrym obywatelem, a przede wszystkim człowiekiem. Jako nauczyciel klas mundurowych w Liceum Ogólnokształcącym w Nowym Miasteczku, jestem naocznym świadkiem, jak szkolenie wojskowe pozytywnie wpływa na młodego człowieka. Moi uczniowie wiedzą, co to jest dyscyplina, mają świadomość ciągłej pracy nad sobą, wyznaczają kolejne cele, które pragną osiągnąć. Wiedzą, że mogą zrealizować swoje plany, ale nie mogą ustawać w walce z własnymi słabościami. Wielu absolwentów naszej szkoły już służy w rożnych formacjach mundurowych i jestem z nich bardzo dumny. Chciałbym wyjaśnić, o co chodzi z Dobrowolną Zasadniczą Służbą Wojskową, zanim fala hejtu się przetoczy przez nasz kraj i zniechęci wielu młodych ludzi do tej zacnej służby, jaką jest wojsko. Dobrowolna zasadnicza służba wojskową jest przeznaczona dla ochotników, którzy przejdą przez 28 dni szkolenia podstawowego, a potem przez 11 miesięcy szkolenia specjalistycznego. Po ukończeniu będą mieli prawo przystąpić do zawodowej służby wojskowej i za wszystko dostaną żołd, i to niemały.

Ministerstwo…

… dodatkowo uprości zasady rekrutacji, badań lekarskich i psychologicznych, co zastąpi przestarzałe reguły jeszcze z lat 90. Te zmiany są dość istotne, ponieważ dziś wielu chętnych prawdziwych pasjonatów odpada przez niewielkie uchybienia proceduralne. Ważnym punktem jest zwiększenie kadry rezerwowej, bo wielu specjalistów odchodzi na zasłużone emerytury wojskowe i trzeba ich jakoś zagospodarować, nie stać nas na całkowitą rezygnację z takiego żołnierza. Rząd planuje też znaleźć dodatkowe źródła finansowania sił zbrojnych, co jest bardzo dobrym posunięciem, gdyż od lat zawód wojskowego był nisko ceniony w porównaniu z cywilnym rynkiem pracy. Ciekawy jest też system stypendialny dla studentów cywilnych uczelni wojskowych i gwarancje przyjęcia do służby dla najlepszych kandydatów. Wojsko potrzebuje specjalistów , którzy zostaną w kraju i po studiach, przez minimum 5 lat, zwiążą się z wojskiem. Jest też szansa dla ludzi z kategoriami D i E, którzy marzą o służbie ojczyźnie, będą dla nich etaty informatyczno-cyfrowe i biurowe. Liczebność docelowa polskiej armii ma wynosić 250 tys. żołnierzy zawodowych i ponad 50 tys. żołnierzy Wojsk Obrony Terytorialnej, a to już jest realna odstraszająca siła, która w połączeniu z nowoczesnym szkoleniem sprawi odbudowę prestiżu naszych sił zbrojnych. Jako obserwator, będący blisko tematu, widzę szanse dla wielu młodych ludzi. Idąc w tym kierunku, wrócimy do przedwojennych tradycji, honoru i mentalności, do czasów, gdzie zaszczytem było odbycie służby wojskowej, co obok matury stanowiło dodatkowy egzamin dojrzałości. Dziś wielu mężczyzn i wiele kobiet może na równi brać udział w procesie tworzenia nowego etosu dobrego Polaka XXI wieku, który będzie człowiekiem czynu, a nie tylko miłym człowiekiem daleko od problemów innych ludzi.

Tomasz Kuncik

Zostaw komentarz

Proszę wpisz swój komentarz
Proszę wpisz swoje imię