Dla korzyści własnej

1
198

Wystarczy być ze Szczecina i mieć za sobą ledwie dwa głosy więcej, żeby warcholstwo nazywać ustanawianiem dobrego prawa ? To ma być robienie polityki według tych, którzy mienią się obrońcami Konstytucji! Jeśli polityka jest sztuką możliwego, to wygląda na to, że możliwe jest obnoszenie się z napisem Konstytucja na koszulce i jej kompletna nieznajomość.


Co to kosztuje? Druk t-shirtów? Najwyżej.
Możliwe? Możliwe! Mecenas, który udawał arcynarodowego obrońcę patriotycznych wartości, głosi pogląd, że marszałek Senatu zastąpi na urzędzie Prezydenta. Czemu nie?
Jeśli politykom prawicy zdawało się, że umówią się z nimi – to tylko im się zdawało. I jeśli teraz znów im się wydaje, że publiczne ubolewanie i dowody na brak zdolności honorowej tamtych robi jakieś większe wrażenie na ludności – to mylą się.

To złudzenia i banialuki

Wychodzi na to, że wyszli na naiwniaków, którzy trafili – nawet nie na cwaniaków lepszych od siebie, lecz na zwykłych krętaczy. Cwaniak – zagrywa lisie sztosy w ramach jakiejś gry, a tu mamy pospolitych bezczelnych kłamców, którym jakiekolwiek zasady nie są w ogóle znane. Przybieranie póz rozczarowanych czy zniesmaczonych źle robi głównie zwolennikom PiS, a poplecznicy opozycji, choć deklarują światowość i europejskość ( czyli oparcie w miarę trwałych zasadach, choć i co do tego można mieć wątpliwości) śmieją się w kułak, bo ich idole, przywódcy, szefowie tak prosto okłamali przeciwników. Jak dzieci!

Nazwać ich…

…kłamczuchami – tak jak Ewę Kopacz kłamczuchą – za słowa wypowiedziane na mównicy sejmowej o przekopywaniu smoleńskiej ziemi na metr głęboko, wydałoby się infantylnym i pobłażliwym.
Gdyby tak PKW w związku z wyborami ogłosiła wraz ustaleniem terminu wyborów nowy format kart (na przykład – z imionami rodziców) do deklarowania poparcia dla kandydata, to europosłowie opozycji pewnie złożyliby w Brukseli skargę na podstawianie nogi demokracji w Polsce. Bo przecież już mają rejestrację kandydata załatwioną! Prawda ? Po tamtej stronie politycznej barykady najzupełniej bez skrępowania kłamią i fałszują. I pewnie nie noszą koszulki z napisem Konstytucja, bo to ściema dla leszczy.

Szczególne…

…to rozdwojenie: duma z obnoszenia się w koszulinie z napisem: JBĆ PiS i wyszukane słowa wymawiane obniżonym głosem podczas kawiarnianych pogawędek o kulturze.
Albo wciąganie na siebie t-shirta z Konstytucją i wypisywanie karalnych obelg w Internecie.
W ładnych (ale wydumanych bardzo!) książkach Małgorzaty Musierowicz o rodzinie z Jeżyc
w Poznaniu senior Borejko – obeznany z literaturą starożytną i w łacinie biegły staruszek dostaje szału, gdy napotyka barbarzyńców. Nie podpalają miast, nie burzą kościołów – przycinają tylko książki z poezją, aby posłużyć się nimi jako równymi wspornikami pod półki w pizzerii. To, co w świecie dziadka Borejki święte, traktują w swoim – jak pospolite tworzywo. Formują stosownie do swoich potrzeb nie mając żadnych względów czy obiekcji.
Takie właśnie traktowanie prawdy, uczciwości, przyzwoitości, honoru widzimy dzisiaj, kiedy barbarzyńcy próbują ołgać system i z podniesionym czołem nawołują wszystkich Polaków (Polacy to, Polacy tamto) do poszanowania państwa i prawa.
Tak naprawdę przecież idzie o korzyści, ich korzyści. Niemałe, bo płynące ze sprawowania władzy w takim stylu, jak przed 2015 rokiem.
Ku pożytkowi własnemu. Wyłącznie.

O.Bywatel

Udostępnij
Poprzedni artykułUlubiony zamek Św. Jadwigi
Następny artykułKonkursowo

1 Komentarz

Zostaw komentarz

Proszę wpisz swój komentarz
Proszę wpisz swoje imię