W królestwie miodem i naftą płynącym

5
1154

W środku nocy, ALI BABA i jego towarzystwo, wyciągnęli mnie wraz z łóżkiem i kołderką na międzynarodową autostradę A4 i… „jadziem”! Na zakręcie łóżeczko się przechyliło, wypadłem. W tym to momencie moje przebudzenie, rejsowy FLIXBUS, odbił się lekko na czymś tam, wjeżdżając na berlińskie lotnisko TEGEL.

Sen prysnął, a ja spełniam moje marzenie. Polecę do kraju, który przez dziesiątki lat był niedostępny dla turystów a konkretnie do ARABII SAUDYJSKIEJ, kraju MONARCHII ABSOLUTNEJ. Podróż rozpoczęła się „tramwajem” (czytaj RYANAIR) do Mediolanu. Muszę jednak pochwalić tego przewoźnika, jest dużo lepiej niż poprzednio. Następną przesiadkę miałem w Bejrucie, by po dwóch godzinach wylądować w Rijadzie, stolicy Królestwa Arabii Saudyjskiej.

Przez dziesiątki…

… lat kraj ten izolował się od świata. Otrzymanie wizy graniczyło z cudem. Zacznę jednak od „krytyki” – służby migracyjne i kontroli granicznej zbyt skromne na obsługę airbusa, którym przybyłem. W kolejce ponad 300 osób, a za chwile wyląduje następny samolot. Stoję nabuzowany jak wulkan, 70 minut w kolejce. Widzę kogoś w moim wieku i starszych. Porządkowi i ich pomagierzy powinni wyławiać z tłumu starocie, podobnie jak matki z małymi dziećmi. Procedura odprawy godna uwagi. Żadnego wypełniania kart migracyjnych. Skanują całe dłonie oraz kciuki, robią fotkę twarzy. Pieczątka do paszportu i wszystko. Bez zbędnej biurokracji. Dwa korytarze celne, zielony i czerwony. Ponieważ nie mam nic do oclenia wybieram zielony. Port lotniczy czysty, zadbany, ale mały. Kaskadowe ułożenie poziomów, kwiaty, fontanny, bez zbytecznego blichtru w amerykańskim stylu.

Oczekuje mnie ktoś znajomy. Obywatel Bangladeshu pracujący w Rijadzie. Limuzyna BMW za jakiś tam milion. Jedziemy do centrum. Hotel, kolacja gdzieś po drodze i te tysiące samochodów mijanych na trasie. Tutaj nie uświadczysz oszczędnego pojazdu. Za to prawie wszystkie marki świata. Niektóre ogromne, typowo na amerykańskie przestrzenie. Mój skromny Nissan Juke byłby tutaj kuriozalnym maleństwem, a gdybym przybył polskim 126p to uwierzcie mi – zrobiłbym biznes na jazdach próbnych – dla nich to jak atrakcja w lunaparku.

Lunapark dla dzieci w galerii handlowej

 

 

Nie mogę…

… się jeszcze przyzwyczaić do „folkloru” ulicy i otoczenia. Zastanawiam się czy aby nie kupić sobie jakiejś białej „sukienki” aby nie rzucać się w oczy miejscowym. Dzieci zaczepiają rodziców wskazując na mnie palcem. Już wiem o co pytają: „tato a to łyse, bez brody i w okularach to też mój wujek”? Kobiety. Hmm, nic nie napiszę. Tylko tyle, że ich obyczaje należy szanować. Twarze zakryte, odsłonięte tylko oczy. Nie wszystkie niewiasty dochowują tradycji. Są też wyemancypowane, ale nie wampy. Sucho w gardle, no to uliczny bar bistro i na piwko. Niespodzianka – NIE MA PIWA! W rozpaczy załamuję ręce jak wdowa, która odprowadza czwartego męża na miejsce wiecznej uciechy. W Królestwie Arabii Saudyjskiej ZERO ALKOHOLU! Nie ma pijanych za kierownica, nikt nie ginie na drogach, ale za to ile się rodzi nowej, młodej populacji. Jeszcze nie wierzę, wchodzę do super hotelu, 5 gwiazdek – JEST! Zamawiam od razu dwa i… BEZALKOHOLOWE! To super dieta dla piwoszy, którzy stojąc pod prysznicem zastanawiają się… kurde, gdzie się to podziało? Dobre dla cukrzyków, nie mówiąc o nałogowcach. Chociaż znając polski kunszt radzenia sobie to rozpilibyśmy ten miodem płynący kraj w jeden letni sezon.

 

Riyadh

Stolica architektów. Z najwyższej półki. Chwilami zastanawiałem się jak to możliwe, że powstały niektóre obiekty wbrew zasadom statyki i fizyki. Wszystko jest możliwe, gdy genialność tworzona jest przez genialnych twórców.

KINGDOM CENTER najwyższy budynek w Rijjadzie 311 m, 60 kondygnacji

Galeria handlowa

 

Odwiedzamy z moim znajomym polską placówkę dyplomatyczna w Riyadh. Skromny obiekt, wkomponowany idealnie w zabudowę tej dzielnicy. Załatwiamy sprawy wizowe dla mojego kierowcy, opiekuna i przewodnika w jednej osobie. Czas oczekiwania umila przegląd materiałów info o naszym kraju. Niezbyt dużo. Ulotka Województwa Małopolskiego, druga regionu Poznania i kilka materiałów dotyczących kwestii migracyjnych i pobytu w RP. W międzyczasie powstaje mała kolejka. To dobry znak, jesteśmy otwarci. Oni kilka miesięcy temu jedną decyzją otworzyli granice dla kilkunastu wybranych krajów. W tym gronie znalazła się Polska. Kwestie wizowe załatwiamy przez internet, aplikacja E-WIZA, koszt około 120 USD.

Polskim samorządom i urzędom sugeruję wysłanie materiałów informacyjnych o regionie. Turystyka to poważna, dochodowa branża. Placówki dyplomatyczne naszego kraju nie odmówią ich przyjęcia.

 

Przed meczetem w piątek…

 

Czas na oceny

GASTRONOMIA – mocno się zdziwicie. To nie Turcja,Tunezja, Egipt czy inne miejsca masowej turystyki. Ich bary, restauracje sterylnie czyste. Pracownicy tych barów na widok SANEPIDU (mówię o naszym, krajowym) założyliby kontrolerom maseczki i kazali umyć ręce przed dotykaniem czegokolwiek. Będę się ślinić jak mysz widząca kawałek sera, gdy wspomnę ich udka „kurczęcie” opiekane w cieście sezamowym i nadzianymi sosem chilli. Wodę mineralną kupuje się zwykle w buteleczkach 200 ml. Praktyczne, ale dla ekologii katastrofalne, lecz nie u nich. Tutaj mały chłopczyk wyrzucił pod stół w barze papierek. Spojrzałem na sprawcę i na papierek – biedne dziecko szybko podniosło to „coś” i jeszcze inne śmieci. Chyba wyglądam jak „BABOJAG”.

HOTELARSTWO – tanie hotele to katastrofa. Potwornie brudne i zaniedbane. Nie dziwię się, tutaj rolę sprzątaczek wypełniają mężczyźni. Mogłem sobie pozwolić na 4 gwiazdki, ale ze skąpstwa pokusiłem się na dwie. Zareklamowałem w recepcji niedomytą łazienkę i chyba wielokrotnie używaną pościel. Reklamacja poskutkowała. Zrobiono co trzeba i zostawiono mi bukiet kwiatów (żywych) w ramach przeprosin. Pomyślałem sobie: kwiaty od sprzątacza czy od hotelu. Ale zaskoczenie totalne, faceci przynoszą kwiaty facetom. Faceci przy powitaniu dotykają się policzkami, ale dotyczy to osób dobrze sobie znanych.

OBYCZAJE – żadnej tolerancji dla mniejszości seksualnych. Każdy piątek od rana do godziny 14, to czas świętowania z rodzinami, przyjaciółmi, ale nie w domu tylko w miejscach publicznych, głównie w okolicach meczetów. Wszystko zamknięte, ale pracowici to oni są. Soboty, niedziele handlowe, sklepy i galerie otwarte do godziny 22.

Rodzinny piątek, spotkania rodzin oraz bliskich i znajomych

 

INFORMACJE OGÓLNE I CENY – waluta RIAL SAUDYJSKI, 1 PLN = 0,98 RIAL’A. Koszt obiadu około 15 zł, duża kawa czarna 5-6 zł, warzywa, produkty spożywcze cenowo jak nasze, pieczywo ogromny wybór, znacznie tańsze. Hotele w przedziale od 120 do 300 zł za noc. Te powyżej 4 gwiazdek znacznie droższe. Nie ma żebractwa bo jest karalne, aczkolwiek poprosił mnie o jakiś datek ktoś tam, nie odmówiłem. Ceny paliw – benzyna od 1,50 do 2,10 zł za litr, diesel 0,80 – 1,10 zł, gaz 0,43 – 0,60 zł. Klimat zimą – chłodne noce, temperatury dzienne 15 – 22 stopni i więcej. Bardzo suche, pustynne powietrze.

Jemeńczyk tankuje tanie paliwo do karnistrów

 

Najlepiej lecieć z Berlina do Istambułu i dalej przez Damman do Rijadu. Koszt około 1200 zł w obie strony.

Bolesław Bednarz

Zdjęcia Bolesław Bednarz

5 Komentarze

  1. Bardzo ciekawy artykuł, napisany tzw lekkim piórem. Dobrze przeczytać o zwyczajach nieznanych narodów,czy też wskazówek dotyczących formalności, aby ten stan zmienić.

  2. Relacja z kolejnej podróży bardzo ciekawa,podobnie jak poprzednie.Z niecierpliwością czekam na następne.
    Pozdrawiam serdecznie Autora.
    Grzegorz Kawala

  3. Ciekawa i profesjonalna,okraszona humorem relacja z wycieczki do egzotycznego dla nas kraju.Brawo dla autora.

Zostaw komentarz

Proszę wpisz swój komentarz
Proszę wpisz swoje imię