NO TO JADZIEM: Pałac holenderskiej królewny

2
397

Dolny Śląsk i okolice obfitują w achitektoniczne oraz przyrodnicze perły, dzięki temu mieszkańcy, a także goście, regionu mają duży wybór, jeśli chcą udać się na jedno- czy dwudniowe wycieczki. Wycieczki takie dają możliwość; ciekawego spędzenia czasu wspólnie z bliskimi sobie osobami, czy jak kto woli samotnie, zanurzenia się w pięknie natury, zgłębiania historii okolicy, zażywania wypoczynku mniej lub bardziej aktywnego.

Dotychczas na łamach Gazety Piastowskiej rekomendowałam np. odwiedzenie wojsławickiego Arboretum niedaleko Niemczy czy fantazyjnego Pałacu w Mosznej. Teraz zachęcam do zwiedzenia Pałacu Marianny Orańskiej w Kamieńcu Ząbkowickim. NO TO JADZIEM!

Arkady przed Tarasem Wodnym

Taras Ogrodowy

 

Marianna Orańska, córka holenderskiej…

… pary królewskiej na budowę tej przepięknej neogotycko- eklektycznej rezydencji, otoczonej tarasowymi ogrodami i obszernym parkiem, nie żałowała starań i środków. Do stworzenia projektu budowli w 1838 roku zatrudniła jednego z najwybitniejszych ówczesnych europejskich architektów – Karla Friedricha Schinkla, a do zaprojektowania tarasów z ogrodami Petera Josefa Lenne – ogrodnika i architekta krajobrazu pracującego dla króla Prus. Na koszty budowy wydała równowartość trzech ton złota. Gdy w 1873 pałac odziedziczył jej syn, Albrecht, wyłożył on jeszcze ponad trzy razy tyle aby wyposażyć pałacowe wnętrza. Pałac łączący architektoniczne style neogotycki, mauretański, romantyczny i barokowy zasłynął w całej Europie i był odwiedzany przez licznych gości.

Prinses Marianne van Oranje-Nassau w 1846 r aut Jan Philip Koelman akwarela

 

Podczas zwiedzania pałacu…

…okaże się jak znacząca jest tu liczba 33. Pełni entuzjazmu i kompetentni przewodnicy (tu szczególne ukłony dla energicznej Pani Patrycji 🙂 ) oprowadzą po budowli i zajmująco opowiedzą o historii pałacu i ludziach z nim związanych, w tym o, jak dziś byśmy powiedzieli, inwestorce i inicjatorce jego budowy. Historia pałacu rozpoczyna się bowiem od Marianny Orańskiej – córki królewskiej pary niderlandzkiej – kobiety ekstremalnie niekonwencjonalnej, jeśli wziąć pod uwagę obowiązujące w XIX wieku normy obyczajowe. Marianna Orańska należała do najwyższych sfer arystokratycznych XIX – wiecznej Europy. Jej ojcem był król Niderlandów Wilhelm I Orański, a matką pruska księżniczka Fryderyka Luiza Wilhelmina von Hohezollern, siostra króla Prus. Dwudziestoletnia Marianna poślubiła swego wujecznego brata Albrechta (dziewiąte dziecko pruskiej pary królewskiej) i w ten sposób stała się zarówno królewską córką i królewską synową. Wcześniej jednak, gdy ukończyła osiemnaście lat, jej zaręczyny z wygnanym szwedzkim księciem Gustawem Wazą doprowadziły do gróźb wypowiedzenia przez Szwecję wojny Niderlandom, gdyby doszło do ślubu młodych narzeczonych. W konsekwencji zaręczyny zerwano.

 

Fontanna z Żabami – detal

 

Skandal w królewskich sferach…

… i związana z nim romantyczna historia zapewne również przyciągały chętnych do zwiedzania. Gdy w 1838 roku roku Marianna wraz z mężem po raz pierwszy odwiedziła Kamieniec Ząbkowicki miała już ośmioletni staż małżeński, siedmioletnią córkę, przeżycie straty drugiego dziecka – syna tuż po porodzie i trzecie dziecko – rocznego syna. Na Ziemię Kłodzką przyjechała na przegląd majątku, ponieważ rok wcześniej odziedziczyła tu posiadłości po swej zmarłej matce. Podczas tej wizyty dokonała zakupu nowych dóbr i usłyszała opowieść o zamku warownym z czterema olbrzymimi wieżami wybudowanym w XI wieku przez księcia czeskiego Brzetysława II, zamku, który istniał na tym wzgórzu, zwanym Grodowym Wzgórzem, a z którego nie pozostały materialne ślady. Zainspirowana opowieścią i zauroczona pięknem krajobrazu postanawiła wznieść na Grodowym Wzgórzu wspaniałą budowlę. Przez lata budowa pałacu postępowała, a Marianna rodząc kolejne dzieci, czuła się coraz bardziej osamotniona i rozczarowana w swoim małżeństwie. W przeciwieństwie do swego męża była osobą subtelną, kulturalną w kontaktach z ludźmi, zainteresowaną sztuką, nie odnajdywała się w sztywnej etykiecie pruskiego dworu. Miała też świadomość, że mąż ją zdradzał z wieloma kobietami. Zrozumienie, jakie znalazła u królewskiego bibliotekarza Johannesa van Rossuma, po pewnym czasie przerodziło się we wzajemną miłość. Trzydziestopięcioletnia Marianna porzuciła męża i opuściła Prusy aby żyć z ukochanym w otwartym związku. Takie niesłychane postępowanie wywołało ostrą reakcję obu królewskich dworów, wszyscy byli oburzeni i zerwali z nią towarzyskie relacje, nie zezwolono jej też na kontakty z nieletnimi dziećmi. Bezskutecznie starała się o oficjalny rozwód przez cztery lata, aż do 1849 roku, gdy okazało się, że spodziewa się dziecka ze związku z Johannesem.

 

Taras z arkadami przy murze pałacowym

 

Rok wcześniej budowa pałacu została wstrzymana. Król Wilhelm IV (brat jej byłego męża) zakazał jej przebywania dłużej niż 24 godziny na terenie Prus z nakazem każdorazowego meldowania na policji wjazdu i wyjazdu. W 1853 roku Marianna znalazła sposób obejścia zakazu, aby móc nadzorować budowę, zakupiła siedzibę w oddalonej o 12 kilometrów od Kamieńca Ząbkowickiego miejscowości Bila Voda po ówczesnej austriackiej stronie granicy.

Krużganki od strony tarasów ogrodowych

 

Działalność Marianny Orańskiej nie ograniczyła się do wznoszenia monumentalnej i imponującej prywatnej rezydencji, bardzo mądrze dbała o rozwój swoich posiadłości i dobrobyt mieszkańców (m. in. budowa dróg, gospodarka leśna, hodowla ryb i krów, założenie kamieniołomów) czym zasłużyła sobie na miano „Dobrej Pani”.

 

Spojrzenie z Tarasu Widokowego

 

 

Słynny na całą Europę pałac…

… w Kamieńcu Ząbkowickim przetrwała bez uszczerbku okresy I i II Wojen Światowych. Zanim nastąpił maj 1945 roku potomkowie Marianny rezydujący w pałacu ewakuowali się z terenu Kamieńca z powodu nadciągającej Armii Czerwonej.

Wielka Sala – stan obecny

 

8 maja żołnierze Armii Radzieckiej zajęli pałac oraz rozpoczęli się grabież i dewastację pałacu, wywieźli liczne dobra (dzieła sztuki i wyposażenie zapakowano w siedemnaście wagonów kolejowych). W latach pięćdziesiątych, wobec braku odpowiedniego nadzoru, trwała dalsza dewastacja pałacu i przyległych terenów parkowych. Jak podają przewodnicy, część marmurów z pałacu użyto przy budowie Sali Kongresowej (1952-55 r.) w warszawskim Pałacu Kultury i Nauki. Od całkowitej ruiny pałac Marianny uratował Włodzimierz Sobiech, prywatny przedsiębiorca, który w 1986 roku wydzierżawił budowlę na 40 lat od gminy Kamieniec Zabkowicki. Przez następne dwadzieścia cztery lata kierował on odgruzowywaniem i restaurowaniem olbrzymiego obiektu.

Wewnętrzny dziedziniec

 

Historia zespołu pałacowo- parkowego…

… w Kamieńcu Ząbkowickim rozpoczęła się na nowo w sierpniu 2012 roku po zakończeniu postępowania spadkowego po zmarłym dzierżawcy, gdy gmina ponownie stała się właścicielem obiektu i terenu. Około 200 osób intensywnie pracowało nad przygotowaniem pierwszej, niewielkiej trasy turystycznej i 1 maja 2013 roku pałac został ponownie udostępniony dla zwiedzających. Od tego czasu remont pałacu i parku sukcesywnie postępuje i wzrasta liczba atrakcji dla zwiedzających. Dziś, mimo trwających prac, obiekt może się poszczycić sporą i interesująco zaaranżowaną trasą turystyczną do zwiedzania pałacu z przewodnikiem (trwa to około póltorej godziny), kawiarnią pałacową oraz trasami turystycznymi w Pałacowym Parku Krajobrazowym (pow. ok. 124 hektary). Położony na wzgórzu, przepiękny park krajobrazowy pełen jest ogromnych drzew, wśród których jest wiele pomników przyrody. Gmina Kamieniec Ząbkowicki, zaprasza do spacerów i wędrówek po parku na trzech zróżnicowanych pod względem trudności trasach. Znaki tras, w kolorach niebeskim, żółtym i zielonym, nie pozwolą się zgubić w terenie. Według ulotki informacyjnej (do pobrania przy kasach biletowych lub na stronie internetowej), zobrazowanej mapką z wyszczególnionymi ciekawymi budowlami i obiektami, najbardziej dostępna, posiadająca utwardzoną powierzchnię i najkrótsza jest Trasa Niebieska. Trasa Żółta to już dłuższy pieszy spacer (2,45 km) lub niedługa przejażdżka na rowerze. Najwięcej wyzwań dla turystów czeka na Trasie Zielonej (3,94 km, kilka podejść, schody).

Zabytkowa studnia

Informacje praktyczne

  • Zwiedzanie pałacu jest możliwe codziennie i przez cały rok, ale wyłącznie z przewodnikiem. Zwiedzanie odbywa się co godzinę, od 10.00 do 17.00 (od maja do sierpnia od 10.00 do 18.00). Kasy biletowe czynne są od 9.30 do 17.00. Bilety na zwiedzanie są do kupienia od 9.30 do 17.00 w Punkcie Informacji Turystycznej w dawnym kościele ewangelickim (Czerwony Kościółek) przed wejściem do Zespołu Pałacowo – Parkowej lub w pałacowej kawiarni (ależ to klimatyczne wnętrze!). Podczas zwiedzania w pałacu do pokonania jest ponad trzysta schodów.

  • Kontakt do Punktu Informacji Turystycznej Pałacu Marianny Orańskiej:
    telefon:
    74 637 01 67
    adres e-mail: <
    p i t @ k a m z a b . p l>

  • konto na Facebooku: PalacMarianny

  • w Punkcie Informacji Turystycznej w dawnym kościele ewangelickim (Czerwony Kościółek) można wypożyczyć rowery (spisuje się umowę wypożyczena na podstawie dokumentu tożamości, opłata za jedną godzinę: 10 zł. dorosły i 7 zł. Dziecko)

Redakcja Gazety Piastowskiej serdecznie dziękuje Dyrekcji i Pracownikom Zespołu Pałacowo – Parkowego za profesjonalne i w miłej atmosferze oprowadzenie po obiekcie.

Tekst i zdjęcia: Renata Szpyra

2 Komentarze

  1. Na temat tego pałacu i jego dzierżawcy juz słyszałem w polowie lat 90 tych, ten zapis Pani Redaktor Renaty Szpyry potwierdza tylko potrzebe odwiedzenia tego miejsca , zwłaszcza po publikacji tak wspanialego materiału fotograficznego.

  2. Dziękuję za komentarz. Z pełnym przekonaniem polecam Pałac Marianny Orańskiej jako cel wycieczki. Ja na pewno będę tam powracać. A jeśli ktoś lubi fotografować, to interesujących motywów znajdzie wiele, zarówno w pałacu, jak i otaczającym parku.
    Pozdrawiam, Renata Szpyra

Zostaw komentarz

Proszę wpisz swój komentarz
Proszę wpisz swoje imię