Sopot z pierwszej ręki

0
237

Zenon Martyniuk, artysta, muzyk, showmen od lat na topowej liście przebojów… Pomijam gatunek muzy DISCO POLO, wyszydzany przez „inteligentnych muzykantów”. A bo to za mało ambitne, zbyt proste… I tutaj się zgadzam częściowo. Zenek poszedl w komercję ponad innymi wartościami, ale za to nie przymiera glodem, nie mieszka w czynszowym mieszkaniu i jest medialny.

Polska piosenka ma swoją parę królewską: wspaniałą Marylę Rodowicz i Zenka Martyniuka – króla Disco Polo. Gdy opuszczałem Operę Leśną w trakcie końcówki jego koncertu wraz z nieliczną grupką spieszących na parkingi – towarzystwo tancząco – śpiewające potwierdziło fenomen Martyniuka, którego głos nie jest bynajmniej wokalem opus-arti, ale osobowość bogata w skromność, pokorę i szacunek dla wszystkich zapracowały. W rozmowie ze mną powiedział: publiczność to moj chleb i za to ją kocham. I z wzajemnością Zenek – publiczność kocha Ciebie… Dolnośląskie tournee Zenona wypadnie w październiku.

Agnieszka Chylińska…

…obchodziła swoje urodziny, zaimponowała dynamiką i choreograficznym talentem wykonując swój repertuar: ruch na scenie jak na autostradzie, wszędzie jest Agniecha… A publika – stojąca, falująca i żywiołowa śpiewała razem.

Jubileusz 10 lecia podsumowywał na sopockiej scenie Kamil Bednarek, sympatyczny i skromny gwiazdor polskiej piosenki.

Legendarny już DŻEM przeniósł nas w świat rocka, gdzie moją uwagę zwrócił „siwobrody”. Przecież to zespół, którego ambicjonalność i koloryt znane są AC/DC czy nawet THE ROLLING STONES.

Docenili to organizatorzy nagradzając DŻEM kryształowym sercem. IRA przypomniała dwa przebojowe utwory, udowadniając, że old musicians nadają ton polskiemu rockowi.

Kreatywność…

…ekscentryzm i talent składają się na portret Michała Szpaka. To taki/a, polski/a Conchita Wurst z tą przewagą, że „barok”, kubizm, euforyzm Szpakowego odzienia to już artystyczny wyraz i sposób prezentacji swej osobowosci.

A zaskakuje fakt, że jednak polska liga homofobow zaakceptowała Michała a kolorowa, niezwykle bogata i wielka peleryna którą się okrył nie była płachtą na corridzie. Byki pozostały w zagrodzie, koncert okazał się kolejnym ogromnym sukcesem artysty z Jasła. Prowadzenie konferansjerki, zapowiadanie Michał lepiej niech odda fachowcom.  Nie ta kolorystyka głosu i nie ten język z którym Ibisz nie miał problemów, ale do pułapu „Kydryński” temu drugiemu daleko jeszcze…

Inni goście…

…krajowi, a było ich sporo, wypadli przeciętnie. Poza Maleńczukiem i zespołem Boys. Amfiteatr zawirował, zaśpiewał. TULIA przypomniała opolski sukces, nie prezentowano utworu „Pali się” z konkursu EUROWIZJI. A szkoda. Varius Manx i Kasia Stankiewicz wzruszyli mnie utworem ORŁA CIEŃ.

Siarczystym i soczystym humorem zasypały polsatowską gawiedż kabarety ANI MRU MRU, KABARET SKECZóW MĘCZACYCH, KABARET NEO-NÓWKA i inne. Ale oprócz wymienionych w POPiSach dali się we znaki politykom ONI: JERZY KRYSZAK I MARCIN DANIEC. Stara gwardia udowodniła, że jest nadal w dobrej formie z satyrą na przekąskę.

Festiwal zaliczony

Nie ukryję spostrzeżenia: organizacja festiwalu delikatnie ujmując „cieńka”. Kompletny brak informacji kto, gdzie, kiedy. Dopiero na jeden dzień przed rozpoczęciem imprezy pojawiły się materiały informacyjne w postaci plakatu z programem, ale bez podania godziny rozpoczęcia. Reżyseria wydarzenia… hmmm na poziomie lekko amatorskim. Natomiast bardzo bogata i nieprzeciętna scenografia oraz niektóre układy choreograficzne towarzyszące wykonawcom. Dało się wyczuć wpływy prestiżowego Teatru Tańca w Gdyni. Beznadziejna momentami publiczność, usilująca za wszelką cenę dostać się w oko kamery. No i plaga festiwalu – „towarzystwa alkoholowe”. Tych nie brakowało. Przyczyna prosta – wódkę, piwo, wino można było kupić w dowolnych ilościach w „PIJALNI” lub obok tejże „instytucji meliniarskiej”. Natomiast dokładne kontrole przy wejściu na festiwal wykluczały mozliwość wniesienia czegokolwiek w płynie. I słusznie.

Ogólnie podobał mi się festiwal, ale szczególnie…

…jedna z dziewczyn

…operatorka kamery TV POLSAT. Podczas przekazu obrazu bacznie obserwowała publiczność i rozkręcała atmosferę radości, mobilizowała widownię do czynnego udzialu w spektaklach koncertowych. Jesper Jenset, to reprezentant Norwegii, 22-latek bez wiekszej przesady – Jasper Bieber w europejskim wydaniu. Współpracujący z polskim producentem muzycznym Gromee’em był gościem Polsat SuperHit Festiwalu. Doskonale odnalazł się w klimacie wykonując „one last time” utwór w stylu pop, uplasowany na 13 pozycji światowej listy przebojów AirPlay Top.

Za późno zacząłem rezerwować zakwaterowanie w Sopocie. Ostatnim dzwonkiem okazał się Hotel + Sanatorium ” Miramar „. W otoczeniu seniorek i seniorów w moim i wyższym wieku chodząc na śniadanko. Wyobraźcie sobie jak ja poczułem się cholernie staro. Gdy w amfiteatrze śpiewano Chylinskiej sto lat – to ja już je miałem…

Bolesław Bednarz

Fot. Bolesław Bednarz

Udostępnij
Poprzedni artykułMedalowy LKT
Następny artykułZiętal na okrągło

Zostaw komentarz

Proszę wpisz swój komentarz
Proszę wpisz swoje imię