PŁYTA LEGNICZANKI NA FINISZU

0
710

Jola Tarnawa pracowicie weszła w rok 2019. Nowa płyta, pochodzącej z Legnicy wokalistki, jest już na finiszu.

O muzycznym obliczu Joli, tym razem nieco inaczej. Rozmawiamy z Michałem Kacprzakiem (Kacprzak Sound), człowiekiem, który w muzykę Joli Tarnawy zaangażował swoje producenckie doświadczenie. Michał pracował m.in. z takimi artystami jak PEJA, PAULLA czy DJ ADAMUS.

– Jesteście na finiszu produkcji płyty Joli Tarnawy. Jaka to będzie płyta?

– Album Joli będzie zdecydowanie zróżnicowany pod względem muzycznym. Uważam, że w dzisiejszych czasach takie albumy są najbardziej cenione na rynku komercyjnym. Dla producenta czy kompozytora to też przygoda, próbowanie różnych rzeczy,
brzmień, konwencji czy stylów. Jola jest bardzo elastyczną wokalistką – jestem pełen podziwu dla jej otwartości na różnorodność, a także warsztatu i nowoczesnego podejścia do muzyki. Album będzie zawierał kilka totalnych niespodzianek. Zabierze słuchacza w podróż od afro trapu w popowym sznycie do cloud’owych ballad 🙂

– Kto był w zespole, który pracował nad płytą?
– Stworzyliśmy ten album w team’ie trzyosobowym: Jola jako sprawczyni i głos całego zamieszania oraz Dawid Łopatowski – mój przyjaciel i świetny producent oraz ja. Wszystkie instrumenty nagrywaliśmy sami, w tym wszak tkwi cała przyjemność 🙂. Najwięcej nagrań jednak ma na koncie Dawid – kocha różniste instrumenty, więc z zapałem grał na przykład ukraińskie ludowe brzmienia. Kolokwialnie mówiąc rozwalił system. Ja jestem bardziej tym producentem od wizji i kierunku w który idziemy. Zarówno pod względem brzmienia jak i formy. Muzyka i słowa też zwykle leżą po mojej stronie.

– Jesteś doświadczonym producentem. Czy muzyka Joli Tarnawy ma szansę zafunkcjonować w mediach, do jakiego słuchacza może trafić?
– Jola Tarnawa to osobowość, charakterystyczny głos i wyrazistość. Jola jest Artystką ze sprecyzowanym gustem, wyobraźnia i pomysłem na siebie. Uważam, że to dzisiaj najważniejsze. Przynajmniej ja takie aspekty niezwykle sobie cenię. Jola jest inspirująca, potrafi świetnie oddać emocje. Jej odbiorca z pewnością nie jest totalnie masowym słuchaczem jak przy disco polo. Single będą komercyjne, ale album jako całość będzie wymagał pewnej świadomości muzycznej, gustu. Myślę, że Jola szybko dotrze do gustów takich osób i przy odpowiedniej promocji znajdzie zasłużenie swojego słuchacza. Mimo masowości i spłaszczenia wrażliwości rynku uważam, że klasa i emocje w muzyce obronią się zawsze.
– Dziękuję za rozmowę.

Zostaw komentarz

Proszę wpisz swój komentarz
Proszę wpisz swoje imię