Pani Zaraza

0
205

Przychówek Modrzejewskiej czwartego wieczora prezentacji Finału w Klubie Gońca Teatralnego online pokazał dwudziestominutowy (z haczyczkiem) film, który nosi tytuł Pamiętnik. Wbrew, nawet z zarezerwowaniem największych zasobów życzliwości dla maluchów i Joanny Rostkowskiej, która prowadzi Szkołę Czarodziejów Wyobraźni – wbrew więc tytułowi – lepiej byłoby o tym zapomnieć. Przeczekać, przepchnąć do wyższej klasy Małego Gońca, promować bez klasyfikacji. Dać szansę dzieciom i nadzieję talentom.

W arcytrudnym położeniu z pewnością znajduje się pedagog teatru pracujący z dziećmi w tym przedziale wiekowym. Same dzieci mówiące o zarazie, kwarantannie, epidemii, wirusie albo wygłaszające zdania czterdziestolatków też postawiono w arcytrudnej sytuacji. Można by bronić tych części filmu, że przecież aktor zawsze udaje kogoś, kim nie jest, nie był i nie będzie. Od tego jest aktor! Tak?
Aktor – tak. Ale te maleństwa? Improwizowane dialogi towarzyszące animowanym zabawkom wypadły korzystniej, wypowiedzi o fotografiach rodziców – tak. Ale – chyba na przekór intencjom – najsilniejsze wrażenie robi – jako komentarz – przebitka z pokładającym się ze śmiechu malcem. Pamiętnik – to chyba coś innego?
Pandemia stłamsiła życie społeczne, gospodarcze, kulturalne, politykę. Zareagowały rządy, parlamenty, uniwersytety, ciała i organy. Odreagowały instytucje kultury wytwarzając zdalne, ale profesjonalne koncerty, pokazy, spektakle. Żeby zmóc! Żeby wytrwać!
Teatr Modrzejewskiej dał przykład jak zwyciężać mamy Nowym Dekameronem.
Czy opiekunowie dziecięcych i młodzieżowych grup w tej edukacyjnej pracy poszli w zarazę w poczuciu, że teatr nie zdołał tym zdalnym Dekameronem odsłonić istoty tego czasu dość dobrze?
Istnieje taka koncepcja, że jak jest opresja, to artysta ćwiczy eskapizm. Nie każdy, nie zawsze, ale…
Herbert poszedł w klasykę. Proszę! Miłosz na przekór wojennej rzeczywistości rymował naiwnie (Świat). Proszę! Kantor Powrót Odysa z narażeniem życia wystawiał w 1943 roku w krakowskim Teatrze Niezależnym. Proszę! A Białoszewski na przełomie ‘50/’60 wymyślał i wystawiał w swoim Teatrze Osobnym gramat Imiesłów. Proszę!
Czy by nie dało się tym maluchom, dzieciom, tej młodzieży – podrzucić tematów mniej tłamszących niż Pani Zaraza? Mateusz Krzyk próbował jej nie zaczepiać, ale i tak wyszedł z tego trochę gabinet terapeutyczny. Zespół Małego Gońca dał radę.

Pracuje w Legnicy nauczycielka, która z dziećmi klas 1-3 robi w szkole widowiska przedziwne i cudne. Można było raz zobaczyć jedno na scenie Teatru, inne pod Kościołem Mariackim podczas Dni Legnicy – Ucieczka z Piotrusiem Panem. I tak sobie myślę – jak to możliwe, żeby robić kompletny, blisko godzinny spektakl z rekwizytami, kostiumami, muzyką, akcją – no, skończony teatr – po godzinach, w szkole? Bez wsparcia Marszałka Województwa?

Anioł wyrozumiałości – profesor Stefan Treugutt w prowadzonych niegdyś w radiu prezentacjach amatorskiej poezji, kiedy nieubłaganie, acz dobrotliwie i nadzwyczaj grzecznie stwierdzał słabość jakiegoś tekstu, wygłaszał pod adresem autora coś w ten deseń – No, jeśli Pani/Pan to lubi – proszę pisać.
Tu by się tak się nie dało powiedzieć. Amatorzy zwykle piszą swoje – nie zawsze zresztą słabe wiersze jednak na koszt własny.

Adam Kowalczyk

Pamiętnik – Szkoła Czarodziejów Wyobraźni, opieka artystyczna: Joanna Rostkowska i Tomasz Baran https://www.youtube.com/watch?v=erULYcHX6c0 Finał w Klubie Gońca Teatralnego online (wieczór czwarty)

Udostępnij
Poprzedni artykułLider poległ w Polkowicach
Następny artykułDuda na czele

Zostaw komentarz

Proszę wpisz swój komentarz
Proszę wpisz swoje imię