Pamiętają, grają

2
515

Pierwszy Memorał Zdzisława Teklika za nami. Koledzy ze  wzruszeniem wspominali tragicznie zmarłego w tym roku członka chojnowskiej kapeli punkowej POLISH FICTION. Wspominali i grali. 

Impreza  odbyła się w kultowej chojnowskiej  „Jubilatce”. O tym jak jest to oryginalne miejsce na rockowej mapie Polski, bywalcom przypominać  nie muszę. A tym, którzy w „Jubilatce” nigdy nie byli, radzimy by się tam pojawili. Nawet  poza koncertami. Pasjonująca podróż  w czasie, tak minimum czterdzieści parę lat wstecz, zapewniona…

Wracając  do sobotniego (20.11)  koncertu. Nie zagrała niestety miłkowicka WARA (choroba  jednej z osób z zespołu, qle  pozostali  załoganci WARY pojawili  się na parkiecie 😉 ), ale za  to doszło do sensacyjnego debiutu.  Na scenie z półgodzinnym programem zaprezentowała się złotoryjska formacja  NIC.  Solidny punk, momentmi zachaczający o zimną  falę, podobał się publiczności. Skład ekipy oparty w większości na byłych załogantach DOBRA DOBRA, ale młodej krwi nie zabrakło.

„Jubilatka” pękała w szwach, luksfery jak zwykle trzeszczały, a  na płaskiej scenie pojawili się naładowani energią  panowie  z wrocławskiego (z korzeniami z paru dolnośląskich i nie tylko mieścin) THE VETS.  Był  melodyjny punk,  ska, reggae i  trochę  mrocznych orwellowskich klimatów. VETSI  zaprezentowali materiał z płyty „SKAranie” i kilka  nowych kawałków.

Publiczność  tańczyła i śpiewała, obroty na barze jeszcze bardziej wzrosły. A  warto wspomnieć, że wśród publiczności  byli obok  chojnowian, goście z Jeleniej Góry, Legnicy, Głogowa, Chocianowa, Złotoryi, Wrocławia, Poznania (przynajmniej tyle  mogłem zidentyfikować, a  zapewne lista jest dłuższa  – uzupełniajcie  w komentarzach 😉 – już w komentach przypomniała  się Zielona Góra – dziękujemy! )

Finał  to oczywiście  gospodarze czyli POLISH FICTION. Świetny koncert.  Punk rock nakręcający największych smutasów. Ogień na scenie i przed  sceną. POLISH FICTION, grajcie, grajcie, grajcie!

Organizatorzy  w zapowiedzi Memoriału  napisali, że Zdzichu życzyłby „eleganckiej zabawy”. I tak w „Jubilatce”  było: elegancko. Zdzichu – jesteś, bo masz  Przyjaciół, którzy o Tobie nie zapomnieli.

(sz)

 

Fot. Renata Szpyra, (szm)

2 Komentarze

Zostaw komentarz

Proszę wpisz swój komentarz
Proszę wpisz swoje imię