Henryk Karliński – człowiek orkiestra

0
165

W  kolejnym Pamiętniku  historycznym legnickiego  Muzeum  Miedzi przypominamy sylwetkę legendarnego Henryka Karlińskiego. Muzyk, kompozytor, dyrygent, pedagog, organizator, pasjonat – to tylko kilka z całej listy określeń, którymi można byłoby zdefiniować osobę Henryka Karlińskiego, patrona Legnickiego Centrum Kultury (a wcześniej Wojewódzkiego Domu Kultury w Legnicy), honorowego obywatela Legnicy oraz twórcy i wieloletniego dyrygenta najbardziej znanego legnickiego chóru.

Bardzo mało wiemy o życiu Henryka Karlińskiego sprzed 1945 r., a musimy tutaj bazować głównie na nie do końca wiarygodnych informacjach, które on sam pozostawił po sobie poprzez różnego rodzaju dokumentację, związaną z jego zatrudnieniem w legnickiej oświacie i kulturze. Materiały te, z jednej strony są dosyć lakoniczne, a z drugiej strony, w kilku miejscach, wyraźnie ze sobą sprzeczne…

Henryk Karliński urodził się 10 lutego 1922 r. w Częstochowie, jako syn Antoniego i Feliksy Karlińskich. Jego ojciec był formierzem. W 1934 r. po śmierci rodziców wraz ze swoim stryjem wyjechał do Francji. Miał mieć wówczas ukończoną szkołę powszechną, zaś w kraju nad Sekwaną kontynuował edukację. Wykształcenie zdobywał w Académie de Grenoble i to właśnie dyplomem uzyskanym na tej uczelni potwierdzał później swoje wykształcenie. W 1938 r. zdał tzw. małą maturę (Certificat), a w 1942 r. tzw. dużą maturę (Brevet) oraz uzyskał uprawnienia nauczycielskie dla szkół powszechnych (Baccalauréat). Jakie były jego dalsze losy? Jak sam wspomina, miał rozpocząć Romanistykę i studia muzyczne na Uniwersytecie w Tuluzie. Tych jednak nie udało mu się ukończyć, bo plany pokrzyżowała wojna. W jednym ze spisanych przez siebie życiorysów odnotował także: „Za pozwoleniem Ministerstwa uczyłem jako Polak w prywatnej szkole francuskiej”.

W trakcie drugiej wojny światowej miał brać czynny udział w walkach z hitlerowskimi Niemcami. W 1940 r. wstąpił na ochotnika do Wojska Polskiego we Francji. Po klęsce Francuzów miał się ukrywać przed okupantem. Już po wojnie przedstawiał się jako inwalida wojenny („mam amputowaną część stopy prawej oraz palec u lewej nogi” – pisał w 1952 r.). Co do tego, co działo się z nim później, istnieją różne wersje wydarzeń. W pierwszej z nich podawał, że w 1944 r. został aresztowany i zesłany do jednego z obozów jenieckich na terenie Rzeszy. Trafił najpewniej na Dolny Śląsk, bo tutaj, a dokładnie we Wrocławiu, zastał go koniec wojny. Druga wersja zdarzeń przedstawia się zgoła inaczej. Jak w niej podaje, w lipcu 1944 r. „znalazł” się na terenie Niemiec, skąd po jakimś czasie udało mu się zbiec do Częstochowy. W jednej z ankiet podał z kolei, że od 1943 do 1945 r. przebywał w obozie dla jeńców wojennych, który został wyzwolony przez Armię Radziecką.

Do miasta swego urodzenia przybył na początku 1945 r., bo już 30 marca 1945 r. uzupełnił tam wykształcenie, zdobywając świadectwo dojrzałości Liceum Ogólnokształcącego o profilu humanistycznym.

Duszniki Zdrój

Latem 1945 r. przyjechał na Dolny Śląsk, gdzie rozpoczął pracę wychowawcy i pedagoga w placówce opiekuńczej Braci Szkolnych, którzy prowadzili tam dom dziecka i szkołę. Działał przy niej chór i wedle tego, co pisał w lutym 1948 r. Inspektor Szkolny z Kłodzka, znajdował się on „(…) na bardzo wysokim poziomie artystycznym. Repertuar duży, uwzględnia utwory muzyki klasycznej, obcej i polskiej” oraz koło teatralne, „(…) które dało już kilka udanych przedstawień”. W obydwa przedsięwzięcia zaangażowany był zapewne Henryk Karliński. Jednakże na przełomie 1948 i 1949 r., placówka została zamknięta przez komunistów.

Legnica

Kilka miesięcy później Karliński był już mieszkańcem Legnicy, gdzie najpierw podjął się pracy wychowawcy w Państwowym Domu Dziecka, a we wrześniu 1949 r. rozpoczął pracę nauczyciela śpiewu w Szkole Podstawowej nr 1 przy ul. Kamiennej. Założył tutaj także rodzinę – wziął ślub z Aleksandrą Ryniewicz, a w grudniu 1950 r. na świat przyszedł jego syn Jerzy.

W „jedynce” zorganizował chór i zespół teatralny, które swoimi występami uświetniały uroczystości szkolne. W kolejnym roku szkolnym (1950/1951) był już nauczycielem w Szkole Podstawowej nr 5, gdzie objął stanowisko wychowawcy klasy, nauczał przedmiotów artystycznych oraz prowadził teatr szkolny i chór. Jego pracę ceniono dosyć wysoko zwłaszcza, że prowadzone przez niego zespoły odnosiły spore sukcesy, choć równocześnie zaznaczano, że „(…) swoim postępowaniem zdradza negatywne ustosunkowanie do obecnej rzeczywistości”. W „piątce” pracował łącznie przez dwa lata, a w roku szkolnym 1952/1953 zasilił grono pedagogiczne Szkoły Podstawowej nr 4 przy ul. Piastowskiej. Tam zaś, oprócz przedmiotów artystycznych, był także opiekunem Samorządu Szkolnego. We wrześniu 1953 r. zrezygnował jednak z pracy pełnoetatowego nauczyciela. Jak pisał: „(…) jestem siłą niekwalifikowaną, z zawodu muzyk, pragnę się wyłącznie poświęcić pracy w moim zawodzie”. Od tej pory pracował w szkolnych świetlicach, gdzie prowadził chóry i zespoły teatralne. W kolejnych latach, zaznaczył swoją obecność także w kilku legnickich szkołach średnich: w Zasadniczej Szkole Zawodowej, w Zasadniczej Szkole Odzieżowej, w Technikum Samochodowym oraz w Technikum Ekonomicznym. Z tego ostatniego odszedł z końcem sierpnia 1957 r., kończąc zapewne swoją zawodową przygodę z oświatą.

Kilka miesięcy później, a dokładniej od marca 1958 r., był już instruktorem artystycznym w Miejskim Domu Kultury w Legnicy (później Legnicki Dom Kultury, a od 1975 r. Wojewódzki Dom Kultury), z którym związany był przez resztę swojej kariery zawodowej. Przez wiele lat prowadził tam sekcje muzyczną Na początku 1975 r. został awansowany na kierownika Działu Artystycznego LDK.

Marek Żak, historyk i pracownik Muzeum Miedzi w Legnicy

Ilustracje  ze zbiorów Teofili Grabskiej

Zostaw komentarz

Proszę wpisz swój komentarz
Proszę wpisz swoje imię