FARIDA ZAPRASZA NA KONCERT

0
1141

– Rozmawiać z Panią i nie zapytać jaka jest Pani wiedza o songu „Musica Magica” skomponowanego przez Czesława Niemena do tekstu Concetty Gangi-  Faridy, razem wykonanym przez ten duet – wywiad z FARIDĄ.


– Utwór powstał w końcu lat 80-tych (ok 1989 roku). Do słów jakie Mu przesłałam korespondencyjnie Niemen skomponował muzykę i nagrał w domowym studio. Prezentował ten utwór na koncertach oraz w Polskim Radiu w programie pierwszym. I to jest WŁAŚCIWA, pierwotna wersja utworu, do którego mogą mieć prawa spadkobiercy Niemena. A jest ich czworo, a nie jak stara się upublicznić pani Małgorzata, ostatnia żona Niemena, że tylko ona jest tą jedyną, najważniejszą. Druga wersja tego utworu powstała, gdy do domowego studia Niemen zaprosił mnie i ja dośpiewałam do wersji pierwotnej swoją partię wokalną. Są zatem dwie wersje tego samego utworu. Jedna z muzycznym wkładem samego Niemena, druga z muzycznym wkładem Niemena i Faridy.  I tę drugą wersję utworu Niemen podarował mnie. Właśnie ta druga wersja utworu „Musica Magica” była prezentowana w Poznaniu podczas koncertu na 70.te Urodziny Czesława Niemena – Wydrzyckiego. I z tego powodu wzięły się nieoczekiwane problemy i spotkania sądowe pozwanego czyli Krzysztofa Wodniczaka jako przedstawiciela Stowarzyszenia Muzycznego „Brzmienia” i powódki Małgorzaty Niemen – Wydrzyckiej w Sądzie Okręgowym w Poznaniu. Warto też dodać, że tego utworu Niemen nie zgłosił w ZAIKSie pod ochronę, bo przecież na prezentach nie można się wzbogacać.
– W ostatnich latach natężona jest sądowa aktywność jednej ze spadkobierczyń dorobku Niemena. O co Pani zdaniem może chodzić wdowie po   tym Artyście uznanym za najwybitniejszego w XX wieku.
– Trudno zrozumieć i prześwietlić kobiecą naturę. Gdyby to dotyczyło tylko spuścizny twórczej Czesława Niemena – Wydrzyckiego to miałabym wyrobiony pogląd, bo znałam Go bardzo dobrze, mieliśmy podobne gusty muzyczne, ceniliśmy też te same wartości, byliśmy nie tylko przyjaciółmi. Teraz pani Małgorzata próbuje „dorobić mi gębę” tej, która nie  respektuje jej zaleceń czy nawet postanowień. Wśród „niegodziwców” pojawia się moje nazwisko, potem wymienia nazwy firm fonograficznych i wydawnictw książkowych.
– Organizowane przez Stowarzyszenie Muzyczne „Brzmienia” koncerty charytatywne miały zawsze przesłanie. Były organizowane, po to aby wspomóc tych, których Niemen za życia (bez rozgłosu) wspomagał. Pierwszy koncert na 65. urodziny przyniósł dochód 30 tysięcy zł, które przekazano zgodnie z rekomendacją koncertmistrza Filharmonii Wileńskiej, dwojgu solistom oraz zespołowi dziecięcemu.
– Podobnie zresztą część wpływów z koncertu na 70 Urodziny Niemena, w którym brałam udział przekazano na pomoc w odrestaurowaniu domu rodzinnego w Starych Wasiliszkach, aby powstała tam Izba Pamięci. I w marcu 2015. nastąpiło jej otwarcie. Najbardziej przykrą sprawą i bolesnym doświadczeniem jest to, że Czesław Niemen w 1988 roku współzakładał stowarzyszenie „Brzmienia”, a pani Małgorzata wytacza proces, przeciwko stowarzyszeniu, które współtworzył jej mąż. Moim zdaniem i członków stowarzyszenia, obowiązkiem jest nadal kultywowanie pamięci o Nim oraz propagowanie  Wielkiego Artysty, a także i edukowanie młodego pokolenia, które niestety nie miało okazji wychować się na Jego
wielowarstwowej twórczości.
– Czy nadal, mimo zakazów będzie Pani występowała w  koncertach na
cześć Niemena?
– W kwietniu przewidujemy trasę koncertową „Śladami Niemena” w miastach Polski zachodniej (Legnica, Wałbrzych, Wrocław, Zielona Góra, Szczecin, Poznań. Ostatni menedżer Niemena – Krzysztof Wodniczak chce także przenieść swoją aktywność na Białoruś, gdzie nikt ze spadkobierców nie będzie niczego zakazywał. Podobno tam są dobre klimaty dla Niemena. Nie zasypuje on gruszek w popiele, oraz jabłek – będziemy wspólnie co sił aktywnie popularyzować twórczość Niemena. Ja prawdopodobnie wezmę też udział w tegorocznym zlocie ‚niemenologów’, miłośników muzyki Niemena jaki w czerwcu odbędzie się w Łagowie. To będzie już dwunaste takie spotkanie, gdzie prawdziwi fani przyjeżdżają z różnych miast Polski i kilku z zagranicy, aby porozmawiać i wymienić się unikalnymi nagraniami, koncertami, wycinkami prasowymi itp. Poznałem podczas moich koncertów
niektórych z tych zaangażowanych osób, są naprawdę oddani temu, co tworzył Czesław.
– W filmie wyreżyserowanym przez Krzysztofa Magowskiego „Sen o Warszawie”, który już obejrzało, w różnych przekazach telewizyjnych (TVP, TVp Kultura, TVp Historia) oraz projekcjach filmowych, trzy miliony widzów, wypowiada się Pani o przysiędze jaką daliście sobie z wysokości gór. Nie chcę drążyć tej sytuacji, bo nie jest to wywiad dla jakiegoś brukowca czy tabloidu gdzie dobrze się sprzedaje sensacja czy jej namiastka, ale do rzetelnej informacyjnej gazety. Może Pan to powielać?
– To jest sprawa uczuć, bardzo osobista – i wolę już po raz kolejny nie  komentować. Powiedziałam raz i po co ten wątek powielać. Była między nami WIELKA MIŁOŚĆ. I tyle w tym temacie.
– Było już wiele o historii, przejdźmy do dnia dzisiejszego.   Porozmawiajmy o tych koncertach, szczególnie o tym w Legnicy.
– Będzie to 90 minutowy  mój recital z zespołem muzycznym. Wykonam m.in. znane już z
mojej płyty długogrającej wydanej w 1971 roku przez wytwórnię Polskie Nagrania polskim melomanom takie utwory jak „Verda, Verda”, „Caruso”,  ‚Pensami Stasera”, ‚Amo’, ‚Io Senza Te” czyli „Dziwny jest ten świat” i nowsze „Sor Per Lou”, ” Di Come Ti Amo”, „Dicitencello Voje”, ‚Luna”,  „Morie Qui”. Będzie też niespodzianka związana z tym o czym rozmawialiśmy na początku naszego wywiadu czyli inna, nacechowana tajemniczością „Musica Magica”.

  Zapraszamy na koncert, który odbędzie się 25 marca  w Sali Rycerskiej Legnickiego Centrum Kultury będzie też nowa płyta FARIDY w sprzedaży.

Zostaw komentarz

Proszę wpisz swój komentarz
Proszę wpisz swoje imię